|
W poprzednim moim artykule położyłem nacisk na środki pieniężne jakie menedżerowie powinni zabezpieczyć działowi IT (Budżetowanie IT w przedsiębiorstwie opublikowany również w GlobalEconomy). Bez pieniędzy na stałym i przewidywalnym poziomie zbudowanie niezawodnej i bezpiecznej infrastruktury jest niemożliwe. W tym artykule nacisk zostanie położony na racjonalne wykorzystanie tych środków. Każde przedsiębiorstwo niezależnie od wielkości, branży w której działa czy pozycji rynkowej jaką ma, działa w środowisku konkurencyjnym. Zachowanie konkurencyjności wymaga efektywności gospodarowania majątkiem, środkami finansowymi i ludźmi. Żadna inna branża, produkt czy przedsiębiorstwo nie zmienia się tak jak technologia informatyczna. W artykule opiszę jedną z kluczowych idei współczesnej informatyki, a mianowicie Wolne Oprogramowanie.
Komputer to wyrafinowane urządzenie elektroniczne, które samo z siebie jest zupełnie bezwartościowe. Ta elektronika nabiera wartości wraz z oprogramowaniem. Tak naprawdę o wartości komputera decyduje oprogramowanie jakie zostanie zainstalowane oraz zadania, które dzięki temu oprogramowaniu będzie można wykonać. Zdecydowana większość użytkowników komputera myśląc o wyposażeniu swojego komputera w odpowiednie oprogramowanie pomyśli o systemie operacyjnym, oprogramowaniu biurowym, narzędziach do pracy, a jak zapytamy nasze dzieci to usłyszymy o grach, internecie, komunikatorach i ogólnie mówiąc rozrywce. Ja do tej listy dorzucę jeszcze dwie pozycje, mianowicie licencje i koszty. Licencja na oprogramowanie to umowa na korzystanie z utworu jakim jest aplikacja komputerowa, zawierana pomiędzy podmiotem, któremu przysługują majątkowe prawa autorskie do utworu, a osobą, która zamierza z danej aplikacji korzystać. (źródło: Wikipedia.org). Reasumując licencja określa prawa i obowiązki użytkownika jak i twórcy oprogramowania. Z uwagi na fakt, że istnieje wiele rodzajów licencji, użytkownik zawsze powinien ją przeczytać. Najprostszym a zarazem jednym z wielu podziałów licencji jest podział na oprogramowanie zamknięte i otwarte. Zamknięte oprogramowanie, inaczej nazywane oprogramowaniem własnościowym można spotkać na każdej półce sklepowej. Twórca oprogramowania (zazwyczaj przedsiębiorstwo) w zamian za stosowną opłatę przekazuje nabywcy prawo do użytkowania oprogramowania. Użytkowanie w tym konkretnym przypadku oznacza prawo do zainstalowania oprogramowania na określonej ilości stacji roboczych, czasami daje prawo do wsparcia technicznego i prawie nigdy nie gwarantuje, że będzie działało długo i niezawodnie. Użytkownik nie powinien wiedzieć jak zbudowane jest takie oprogramowanie, już nie wspominając o jego przeróbkach czy dostosowaniu do własnych potrzeb. Te obszary zarezerwowane są dla twórcy oprogramowania, możliwe do dokonania po wniesieniu dodatkowych opłat. Przykładem mogą być prace koncernu Microsoft nad wersją systemu operacyjnego Windows XP dla amerykańskiej armii na zlecenie rządu USA. W początkowym okresie rewolucji informatycznej, długo przed rokiem 1980 programiści swobodnie wymieniali się oprogramowaniem oraz jego kodem źródłowym. Końcówka lat 70 i początek lat 80, to okres narodzin oprogramowania zamkniętego, to okres narodzin współczesnego przemysłu programistycznego. W roku 1975 powstaje Microsoft, w 1977 Oracle Corporation. Powstaje również wiele innych przedsiębiorstw, przyjmują one model biznesowy, który w zasadzie pozostaje aktualny do dzisiaj. Tworzymy oprogramowanie i sprzedajemy je użytkownikom. W szczególnych przypadkach świadczymy płatne wsparcie techniczne. Inne podmioty nie mają dostępu do kodu źródłowego więc autorzy działają w charakterze monopolisty, w ich dobrze pojętym interesie jest utrzymanie kodu w tajemnicy. Kamieniem milowym staje się skomercjalizowanie systemu Unix przez firmę AT&T. Kod źródłowy systemu został zamknięty a dalszy wolny rozwój zatrzymany. W odpowiedzi na to zjawisko w 1985 roku powstaje Free Software Foundation (Fundacja Wolnego Oprogramowania) organizacja założona przez Richarda Stallmana. Zadaniem fundacji jest promocja wolnego oprogramowania oraz rozwijanie projektu GNU. Wolne oprogramowanie odróżnia się tym od oprogramowania zamkniętego, że jego użytkownik ma możliwość jego dalszego rozpowszechniania, modyfikacji oraz pełną dostępność do kodu źródłowego. Z pojęciem wolne oprogramowanie przeplata się również pojęcie Open Source. W roku 1989 definicja wolnego oprogramowania brzmiała tak: Słowo "wolne" w naszej nazwie odnosi się do dwóch konkretnych wolności: po pierwsze, wolności kopiowania programu i dzielenia się nim ze swoimi przyjaciółmi i współpracownikami; po drugie, wolności modyfikowania programu wedle własnego uznania, dzięki pełnemu dostępowi do kodu źródłowego. Poza tym można studiować źródło i uczyć się jak program został napisany. Można go wówczas portować, ulepszać i dzielić się swoimi zmianami z innymi. (źródło: Wikipedia.org). Współczesna definicja składa się z czterech punktów, numerowanych od zera do trzech. Definiuje ona Wolne Oprogramowanie poprzez udzielanie odbiorcom następujących wolności: -wolność uruchamiania programu, w dowolnym celu (wolność 0) -wolność analizowania, jak program działa, i dostosowywania go do swoich potrzeb (wolność 1) -wolność rozpowszechniania kopii, byście mogli pomóc sąsiadom (wolność 2) -wolność udoskonalania programu i publicznego rozpowszechniania własnych ulepszeń, dzięki czemu może z nich skorzystać cała społeczność (wolność 3).
(źródło: Wikipedia.org). Nazwa Open Source powstała w 1998 wraz z rozpowszechnieniem przez Netscape Communications Corporation kodu źródłowego przeglądarki Netscape Navigator na licencji gwarantującej każdemu prawa do dowolnego użytku, modyfikacji, redystrybucji kodu. Miało to związek z chęcią wciągnięcia dużych firm i korporacji do ruchu wolnego oprogramowania. (źródło: Wikipedia.org). Napisałem, że pojęcie free software przeplata się z pojęciem open source, ponieważ każde oprogramowanie free software jest jednocześnie open surce, ale nie każde oprogramowanie open source jest free software. Pierwotna idea jest bardziej radykalna. Wstęp merytoryczny był bardzo długi i być może nużący, ale uważam że przejście do aspektu biznesowego bez zrozumienia odrobiny formalnych podstaw jest niemożliwe. Idea wolnego oprogramowania to wolność wyboru. Kiedy kupujesz nowy komputer możesz sam świadomie zdecydować czy chcesz używać oprogramowania zamkniętego czy otwartego. Jako klient biznesowy możesz wydać pieniądze na zakup systemu operacyjnego, zakupić pakiet biurowy itd. Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że oprogramowanie będzie droższe niż komputer. Z drugiej strony możesz kupić komputer, zastosować wolny system operacyjny, wolny pakiet biurowy i pieniądze zaoszczędzone na oprogramowaniu przeznaczyć na inny komputer. Ale to zawsze pozostaje twój świadomy wybór. Oto kilka przykładów: (27 luty 2007) Themba Maseko — rzecznik rządu RPA — zapowiedział na konferencji prasowej w Cape Town nową strategię rządu w sprawie open source i wolnego oprogramowania. Wszystkie aplikacje rozwijane dla potrzeb rządu będą od teraz bazować na otwartym kodzie i otwartych standardach. Rząd wdroży też oprogramowanie open source na swoich komputerach. (26 luty 2009) Brytyjski rząd podjął decyzję o przejściu na otwarte oprogramowanie. Spodziewa się on nie tylko znacznego ograniczenia kosztów, ale także poprawy jakości infrastruktury IT. Czas na wnioski końcowe. Co może zyskać przedsiębiorstwo używając wolnego oprogramowania? Jakie korzyści może osiągnąć moja organizacja ? -dostęp o legalnego licencjonowanego oprogramowania – (wolna licencja), -oprogramowanie bardzo wysokiej jakości – (np. Linux, FreeBSD, OpenOffice), -światowi potentaci angażują się w wolne oprogramowanie (Novell, Red Hat, HP itd.) -wolny wybór pomiędzy zakupem licencji a wykorzystaniem licencji wolnej (przykładem projekt OpenOffice, można pobrać z Internetu, można kupić wersję w pudełku, Red Hat Enterprice Server wersja komercyjna płatna, a CentOS dystrybucja bazująca na Red Hat.) -możliwość zakupienia wsparcia technicznego, -niższe koszty zakupu oprogramowania i infrastruktury, zakupu lepszego sprzętu ze środków zaoszczędzonych na oprogramowaniu, -możliwość ujednolicenia oprogramowania w przedsiębiorstwie, możliwość przerobienia oprogramowania dla własnych potrzeb, -możliwość analizy kodu źródłowego, -świadczenie usług wsparcia technicznego, -budowa własnych urządzeń,
Oczywiście wolne oprogramowanie ma też wady. Wymieńmy kilka z nich: -aby dostosować oprogramowanie do własnych potrzeb potrzeba kadry informatycznej wysokiej jakości, -wsparcie techniczne może świadczyć każdy, ale nie każdy ma odpowiednie kompetencje, -oprogramowanie wolne nie cieszy się dużą aprobatą firm produkujących software, gdyż zmienia model biznesowy. -podstawowym źródłem dochodu jest wsparcie techniczne a nie licencja, -na rynku może nie być rozwiązań których potrzebujemy (przykładem jest walka społeczności o uwolnienie komunikacji z ZUS i program Płatnik Przekaz Elektroniczny).
Podstawowa korzyść z zastosowania wolnego oprogramowania ma wymiar ekonomiczny. Po pierwsze to my podejmujemy decyzje o zaangażowaniu naszych środków finansowych, ewentualne wsparcie techniczne kupujemy u lokalnych partnerów biznesowych, co oznacza wzrost dochodów lokalnego sektora IT, a to przekłada się na wzrost wartości podatków wpłacanych do budżetu państwa. Dostęp do kodu źródłowego sprawia, że oprogramowanie możemy dostosować do naszych specyficznych potrzeb. Za przykład niech posłuży sprzęt medyczny. W tomografach komputerowych i rezonansie magnetycznym zazwyczaj spotkamy przerobione systemy Linux. Wielkie światowe koncerny takiej jak Google wykorzystują Open Source i Free Software do budowy swojej potęgi, poczynając od systemów operacyjnych wykorzystywanych w ich rozwiązaniach po jeżyki programowania i kompilatory na licencjach usług jakie dostarczają kończąc. W mojej organizacji dziesięć procent infrastruktury pracuje na wolnym oprogramowaniu. Moim zadaniem nie jest namówienie kogokolwiek do przejścia na wolne oprogramowanie, moim zadaniem jest skłonienie do przemyśleń i optymalizacji procesów. Być może w twoim przedsiębiorstwie oprogramowanie to już dawno jest wykorzystywane. W następnym artykule podejmę się próby wdrożenia systemu Linux w przedsiębiorstwie. Opiszę wady i zalety tego rozwiązania, decyzję jak zawsze pozostawię czytelnikowi.
Informacja o autorze: Autor uzyskał tytuł magistra na Wydziale Ekonomiczno - Społecznym Śląskiej Wyższej Szkoły Zarządzania im. Gen. Jerzego Ziętka w Katowicach. W chwili obecnej studiuje informatykę w Polsko-Japońskiej Wyższej Szkole Technik Komputerowych wydział zamiejscowym w Bytomiu. Od 12 lat pracuje w działach IT. |