|
Wydaje się, że wkrótce będziemy świadkami kolejnej, spektakularnej batalii amerykańskiego giganta z Komisją Europejską. Tym, który obecnie zamierza przeciwstawić się werdyktowi KE oraz unijnej filozofii rynkowej i prawnemu sposobowi jej realizacji będzie Intel-producent mikroprocesorów i światowy gigant w tej dziedzinie. Komisja Europejska zarzuca Intelowi to, że nielegalnie konkurując ze swoim głównym rywalem AMD złamał unijne prawo i dlatego musi być surowo ukarany. Jednak analizując tak poprzednie przypadki (3-letnie procesowanie się Komisji Eropejskiej z Microsoftem za praktyki monopolistyczne i ubiegłoroczne ukaranie Saint Gobain za zmowę cenową) można mieć wątpliwości, czy w tym przypadku postępowanie KE będzie skuteczne. Wydaje się nam, że w ta decyzja KE co prawda będzie dla Intela karą, jednak jedynym wygranym będzie oskarżony dziś Intel. Ale po kolei...
1. Wielu z nas ma jeszcze w pamięci głośny konflikt z Microsoftem w roli głównej, który za nadużywanie swojej dominujacej pozycji na rynku systemów operacyjnych po kilku latach sporów sądowych zapłacił nałożoną przez Komisję Europejską karę. Jak na ówczesne czasy była to kara rekordowa (grzywna wyniosła prawie 0,5 mld euro). Istotą sporu było to, że Microsoft nie przekazywał konkurentom informacji o tym, w jaki sposób system Windows (a korzysta z niego ponad 90 % komputerów na świecie) współpracuje z serwerami, co tłumaczyło to, że programy opracowane przez konkurentów nie działały z Windows tak sprawnie jak produkty Microsoftu. Prócz tego dodając do Windows za darmo własny odtwarzacz multimedialny radykalnie obniżali szanse konkurentów, którzy oferowali swoje odtwarzacze za pieniądze. Wówczas, w czasie postepowania sądowego, po obu stronach zaangażowani zostali najlepsi prawnicy, a kolejne rozprawy były z uwagą obserwowane i analizowane nie tylko z tego powodu, że był to spór Brukseli z czołowym koncernem świata, ale też dlatego, że werdykt sądowy miał określić granice skuteczności regulacji unijnych na coraz bardziej globalizujacym się rynku. Ten spór trwał kilka lat (od 2004 do 2007), Microsoft kwestionował kolejne werdykty sądowe i odwoływał się od nich, ale ostatecznie poddał się i prawdopodobnie kosztowało go to razem ok. 1,7 mld euro, bo ostatecznie oprócz kary podstawowej musiał też zapłacić kolejne kary nakładane za to, że nie wykonał pierwotnego werdyktu, bo europejskie prawo w przypadku rozprawy odwoławczej przed sądem nie zwalnia z obowiązku wywiązania się z sądownie nałożonych zobowiązań (dla przypomnienia:Komisja Europejska, oprócz grzywny, nakazała mu zaprzestania nielegalnych praktyk i zobowiązała Microsoft do udostępnienia konkurentom szczegółowych informacji technicznych o tym, w jaki sposób Windows komunikuje się z serwerami, co prawda odpłatnie, jednak bez stosowania zaporowych cen. Nakazała też, aby Microsoft wypuścił na rynek wersję Windows bez Media Playera). Drugim, chociaż nieco innym przypadkiem i mniej medialnym było ukaranie grzywną w wysokości 896 milionów euro producenta szkła Saint-Gobain za zmowę cenową musiał zapłacić. 2. Po śledztwie, które trwało niemal dziesięć lat KE uznała, że ma wystarczające dowody, by postawić zarzuty i ukarać koncern z Santa Clara. Za naruszenie unijnego prawa Intel został ukarany grzywną w wysokości 1,06 mld euro, co stanowi 4,15% biegłoroczych dochodów koncernu. Istota zarzutów sprowadza się do tego, że Intel płacił producentom sprzętu komputerowego oraz sprzedawcom za to, by nie korzystali z podzespołów konkurenta. Stosowaną przez nich formą płacenia były handlowe rabaty i dotacje do procesów konstrukcyjno-wdrożeniowych pod warunkiem, że partnerzy zrezygnują z dostaw konkurenta Intela. Taka działalność została uznana przez sąd pierwszej instancji (trybunał w Luksemburgu) za niezgodną z unijnym prawem. Prawnicy Intela zapowiedzieli oprotestowanie wydanego werdyktu. Oznacza to, że wejście w życie omawianej decyzji trybunału sądowego może potrwać jeszcze jakiś czas, ale też przypadek Microsoftu wskazuje, że w przypadku uprawomocnienia się przegranej (np. za 2-3 lata), sumaryczna kara finansowa może wynieść dużo więcej niż obecne 1,06 mld euro (czego przykładem jest końcowy wynik sporu Microsoftu z KE). Podstawą rozpoczęcia postepowania sadowego było przekonanie prawników KE, że w sytuacji zdobycia pozycji monopolistycznej przez firmę zawsze kiedyć traci konsument. Wydaje się więc, że na tej płaszczyźnie rozegra się walka prawników obydwu stron. 3. Oprócz kłopotów na unijnym terenie, Inel ma też kłopoty w USA i także z paragrafu antymonopolowego. Jednak nawet jeśli przegra i zapłaci spore kary, to i tak wygra. Droga sądowa trwa już kilka lat i będzie jeszcze trwała długo (może tak samo długo jak sądził się Microsoft), a wówczas bardzo prawdopodobne, że AMD padnie. Już dziś ten jedyny rynkowy konkurent Intela ma powazne kłopoty finansowe i jeśli obecna sytuacja potrwa dłużej, to Intel zostanie sam i jak mówią złośliwcy zgarnie rentę monopolową i szybko wyrówna sobie straty wynikające z czekających go procesów sądowych w USA i z Unia Europejską... Opisując ten przypadek mamy świadomość, że Intel to znakomita firma, z której produktami trudno dziś konkurować. Lecz jeśli jedyny jeszcze realny rywal upadnie pod jego ciosami trudno spodziewać się, że szybko wyłoni się nowy producent mikroprocesorów, który podejmie skuteczną walkę z monopolistą. Na przeszkodzie staje dziś konieczność zainwestowania miliardowych kwot w bardzo ryzykowny interes, w którym trzeba na bardzo wysokim poziomie zintegrować unikalna wiedzę, bardzo zaawansowane doświadczenie i najwyższą technologię, a potem pokonać dominanta, czyli firmę o dziś już niezwykle mocnej pozycji rynkowej. A więc.... Czesław TENDERA – GRUPA KSK - KSK sp. z oo
|